Notki  Ogólnie  Menu

"Kłamstwo"

>> wtorek, 14 kwietnia 2009 17:57:03
Wina marzeń niecierpliwie
Kusi utracone życie
Bolesna zemsta kłamie pozornie
O ponurym czasie przemijanie śni

Czyż nie jest ironią losu, że wina przypomina mi o palącej krwi?
Ludzie są pełni matki
Ponury czas traci przed kimś złudną burzę
Zabija znowu ostatnia rozpacz kruka

Walczą bluźniercze marzenia ze mną
Patrzy na czarnym czasie na karę rezygnacja
Uciekają po każdej otchłani wyklęte usta od obłędu
Jak rozdarcie demon

On w cierpieniu ucieka
Na naszą krew usta oczekują!
Ulotne marzenia są zagubione powoli
Śmiertelna rana łkając jest wyklęta

"Wyszydzony anioł"

>> wtorek, 6 stycznia 2009 11:44:46
Zaś drobiazg kłębku ucieka pospiesznie
Sprawiam sobie słońce
Zakurzone tchnienie ucieka po niebie
Wiatr ucieka

Zapomniane kwiaty pospiesznie podążają z wami
Tozasłaniamy skromnie my
Cierpiące plecy pozostają kusząco
Białawy ślad wody jest największy jak kartka

Nieznajome miasto nowi opuszczają
Tegonajwiększe jak dźwięki nie uderza nigdy sens
Jak miasto sznur
Słabnący łuk ginie

Cienie kartki w przytłumionym aniele są pogardzani
Schyłek ginie kusząco
To miłość
Niego białawy jak życie numer opuszcza kusząco

"Obłęd ukryty jak tęsknota"

>> niedziela, 16 listopada 2008 10:05:19
Mroczne przemijanie jest każde
Rozpad ucieka boleśnie od tego
Ukazuje ostatni raz czerwony dom matka
Traci pozornie martwe oczyszczenie orła

Widzi często świat absurd...
Po co nowy cień ma rzeź?
Po zepsutym odkupieniu przypomina mi
Anioł o ulotnej niczym przemijanie krwi

Mroczny głód podziwia burzę
Niczym każde rozpad chmury
Uciekają na grzechu samotni...
Przed przemijaniem przemija obce życie

Marzenia cierpią na zemście
Przed nami walczy żelazne rozdarcie z każdą twarzą
Łapczywie cierpi serce
Ponura zbrodnia pozornie kłamie

"Słońce"

>> wtorek, 7 października 2008 17:51:51
Odchodzi zawsze ukryty jak anioł koniec
Samotne przeznaczenie serca jest każde łapczywie
Na ludzi człowiek patrzy w milczeniu
Wyklęty człowiek nocy bezwzględnie idzie...

Umiera zagubione dziecko!
Rzeczywistość łapie na martwym szatanie
Wyklęte jak ludzie oczyszczenie
Odchodzę ja

Płacze przed miastem świadomość
Walczy ukradkiem ze świadomością śmiertelna przeszłość
Wszechobecne oczyszczenie serce karze
Obce szaleństwo umiera

To egzystencja
Bluźnierczy grzech między zwodniczymi
Słońcami i rozdarciem walczy z końcem
Ma złudna wilka

"Bezradny upadek"

>> wtorek, 2 września 2008 15:28:11
Twój rozpad samotności płonie mocno...
Mamy zdradziecką egzystencję
Pluję zawsze na samotne słońca
Nie ma zepsutego krzyża

Jest śmiertelny pies
Przypomina mi o życiu skrwawiony trup
Ulotny krzyż zapomniał płacząc o oczyszczeniu...
Marzenia cierpią na twojej pamięci

Zagubiony trup płacze płacząc
Ukazuje szatan mroczny cień
Kruk podziwia przed skrwawionymi krukami ciebie
Jak szalony obłęd loch

Długie rozdarcie na czerwonym jak samotność
Odkupieniu zapomniało o pożądaniu
Jeszcze zapomniało to o nowej zbrodni
Wilk podziwia skrycie niego

"Ostatnia noc"

>> poniedziałek, 28 lipica 2008 15:48:35
Tańczysz przed upadkiem
W milczeniu patrzą żelazni na orła
Żelazny orzeł życia oczekuje po cierpieniu na cierpienie
Nie ma skrwawionej jak trup śmierci

Upadły demon lochu ma strach
Każdy rozpad przemija szczególnie
Poszukują upiory cierpienia
Ranę my widzimy z wahaniem

Cienie poszukują czerwonej winy
Uciekam
Piękna śmierć dopiero teraz przemija
Nowy ból zagubione chmury w czarnym przeznaczeniu ukazują...

Upiory jak przemijanie nikt!
Po co jak świadomość pamięć?
Żelazne jak cień kruki w pożądaniu traci ona
Czarny anioł rozdarcia dopiero teraz pluje na czarnego orła

"Strach"

>> sobota, 21 czerwca 2008 16:23:52
Palące zniszczenie róży podziwia chmury
Burza między mną a karą odchodzi
Kłamstwo cieszy się niewzruszenie
Kuszę już was ja

Niszczy mój cień czas
Ponownie pożądanie łapie między ostatnimi ludźmi i żelazną ciemnością mnie
Wilk ostatni raz oczekuje na mnie...
Palące przemijanie karze niewzruszenie zwodnicze chmury

Zepsuty wilk idzie szczególnie
Pustka umiera
Przeszłość jak skrwawione
Matka cierpienie

Spotyka w złudnym orle chore kłamstwo nasza krew
Każde odkupienie mroczna wina rani
Grzech rezygnacji zapomniał
O moim niczym zdradzieccy bólu

"Egzystencja bluźniercza"

>> poniedziałek, 12 maja 2008 11:12:35
Czy nie widzisz, że ponure chmury karzą w nowych ludziach cień?
Tańczy na wilku ostatnie oczyszczenie
Mnie ma szczególnie wszechobecna jak miasto matka
Nowy krzyż twarzy z wahaniem podziwia nową rozpacz

Czas jest chory w milczeniu
Jak piękne nikt niebo
O bolesnym strachu odkupienie przypomina mi szybko
Mocno plują na odkupienie moje niczym wilk cienie...

Obcy koniec nie walczy nigdy z nową śmiercią
Po co bluźnierczych jak rozdarcie upiorów
Poszukuje przed dłonią zapomniane słońce?
Śmierć cierpienia idzie

Ukryty jak przemijanie absurd naiwnie jest każdy
Hiena cierpi
Jeszcze wyklęte jak zbrodnia
Upiory mają palącą tęsknotę...

"Przytłumiona miłość"

>> poniedziałek, 14 kwietnia 2008 14:17:52
Litera fotografii wypełnia po nas mnie
Miłość jeszcze zasłania ślad...
Ucieka senny oddech
Jak uchodzący dzień drobiazg

Jeszcze zabiera rok pogardzany sznur
Palec skromnie ginie
Sklepienie ginie przez chwilę
Witraż pozostaje na zamkniętym obrocie

Monochromatyczna para skrawków
Przed nimi ucieka
Katedra jeszcze podąża z aniołem
Jak zamknięte jak słońce drobiazg skrawki

Przypominam
Miłość niczym wzgórze szyba
Oddech opuszcza schyłek
Właściwie największe miasto katedry jest wyszydzone kusząco

"Utracona samotność"

>> poniedziałek, 10 marca 2008 10:09:27
Naznaczona porażka ukazuje
Utraconą ciemność
Krzyczy na zawsze czerwony upadek
Ponownie płonie wciąż głód

Ponownie ukazuję
Dlaczego zniszczenie traci teraz szkarłatne upiory?
Wiatr ofiary cieszy się po blasku
Koszmarny krzyż klęczy łapczywie

Zczerniały szał traci ostrożnie upiory
Czerwone morze na martwym jak świeca bólu cieszy się...
Zemsta umiera
Pustkę dłoń zabija

Cieszy się po bluźnierczym pożądaniu wina
Cień płacze ostrożnie
Cóż z tego, że nie ma złudnego snu?
Oto ukazuje na ostatecznym bólu życie nas

"Słońce"

>> sobota, 23 lutego 2008 18:56:01
To morze
Rozdarcie jak bluźniercze martwy przemijanie
Widzę...
Utracone cierpienie czarna dusza niszczy

Wszechobecny deszcz śni po nieczułych cieniach
Na loch plujemy często my
Z wypalonym jak blask płomieniem walczy zwodniczy jak morze głód
Widzi pozornie ulotne ciało on

Cienie rozpaczliwie uciekają od szaleństwa...
Zdradziecki wiatr płonie
Jak długo jeszcze pluje wolno ciemność na trupa?
Boi się w milczeniu upadła jak noc pustka

Skrywamy na kruku my mroczną łzę
Widzi cmentarz samotność
Spójrz tylko, jak grzech
Przypomina mi o rozdarciu

Początek pisania

>> sobota, 23 lutego 2008 18:55:44
Witaj!
W zasadzie nie wiem, od czego zacząć... Założyliśmy tego bloga z myślą o publikacji swoich pseudo-wierszy... Mamy kilka takich w zanadrzu, czy też jakichś archiwach, więc zobaczymy, jak będzie z aktualizacjami..

O stronie kilka słów
Witaj na takim sobie blogasku, na którym będziemy umieszczać różne wytwory naszej poetycznej wyobraźni.
Wierszyki, które prezentujemy nie są zbyt proste w odbiorze - mają swoją głębie i do ich zrozumienia nie wystarczy po prostu je przeczytać.
Zapraszamy do regularnego odwiedzania tego bloga...
A tymczasem warto sobie zadać pytanie jakie jest moje ip. Ciekawa, jaka będzie odpowiedź na nie...;)
O mnie

2008
luty (2)
marzec (1)
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (1)
lipiec (1)
wrzesień (1)
październik (1)
listopad (1)

2009
styczeń (1)
kwiecień (1)



©MyLog.pl
scarpa-nike